|

Liguria 2025 cz. II
Copyright (c) 2025 by Radosław Botev
<<<<<<<<<<<<<<-- Przejdź do początku relacji z podróży do włoskiej Ligurii
Portofino
Chcąc dostać się z Genui do Portofino, należało podjechać pociągiem do pobliskiego miasteczka Santa Margherita Ligure,
o którym szerzej za chwilę. Przed stacją kolejową znajduje się
przystanek, z którego miejski autobus zabiera podróżnych za 8 euro do
samego Portofino. Bilet można kupić w aplikacji AMT Genova.
Portofino to urocze, włoskie miasteczko z malowniczymi kamieniczkami skupionymi u nasady małej zatoczki pełniącej funkcję przystani. Rozsławione zostało przede wszystkim w piosence Miłość w Portofino,
którą w polskiej wersji językowej śpiewała między innymi Sława
Przybylska. Dzięki nieustannemu zainteresowaniu turystycznemu Portofino
zyskało przydomek „Perły świata”, choć osobiście uważam, że tytuł ten –
mimo całego piękna portofińskiej zatoczki – jest jednak nieco na wyrost.
Portofino szczególnie upodobali sobie także i możni i celebryci tego
świata, którzy przybywają tu często swoimi jachtami. Na przystani
zacumowanych było zresztą kilka takich jachtów.
Historia Portofino sięga głębokiej starożytności, gdy w tym strategicznym miejscu – zatoczce
osłoniętej od wiatru i otwartego morza wysokimi wzgórzami – pierwszą
stałą osadę założyli Fenicjanie. W późniejszych wiekach wioska, znana
wówczas jako Portus Delphini („Port Delfina”), należała
do Rzymian. W średniowieczu znalazła się najpierw pod władzą Świętego
Cesarstwa Rzymskiego, następnie zaś przeszła pod jurysdykcję opactwa San Fruttuoso, a później konsulów Rapallo, w końcu zaś Republiki Genui.
W historii miasteczka wielokrotnie dochodziło do starć militarnych o
kontrolę nad zatoką. O Portofino walczyły zarówno możne rody
szlacheckie, jak i całe państwa. Dziś w spokojnej zatoczce tylko stare
fortyfikacje świadczą o tej burzliwej historii.
Zamek w Portofino
Skoro już o fortyfikacjach mowa, nie sposób nie wspomnieć o górującym nad miasteczkiem zamku zwanym dawniej Castello di San Giorgio, a dzisiaj – po przekształceniu w muzeum – Castello Brown od nazwiska brytyjskiego konsula Montague Yeatsa Browna, który zakupił fortecę w 1867 roku.
Historia fortyfikacji na wzgórzu ponad dzisiejszym Portofino sięga
czasów rzymskich, kiedy powstała tu wieża strażnicza, zaś pierwsze
struktury obecnego zamku pochodzą z początku XV stulecia.
Współcześnie Castello Brown pełni funkcję muzeum oraz
przestrzeni kulturalnej udostępnionej do zwiedzania wraz z ogrodami i
tarasami widokowymi. W jego wnętrzach regularnie organizowane są wystawy
oraz wydarzenia artystyczne i prezentacje kulturalne. Zamek bywa
wykorzystywany także jako miejsce rozmaitych uroczystości i sesji
fotograficznych, dzięki czemu pozostaje jednym z najbardziej
rozpoznawalnych punktów Portofino.
Kościół św. Jerzego
Chcąc bezpłatnie obejrzeć zatokę Portofino z okolicznych wzgórz, wdrapałem się po schodach w pobliże kościoła św. Jerzego (Chiesa di San Giorgio).
Tradycja wiąże początki świątyni z XII wiekiem, choć badania
archeologiczne ujawniły, że wcześniej znajdowała się tu niewielka
kaplica. Podczas II wojny światowej został całkowicie zniszczony, lecz
mieszkańcy Portofino odbudowali go zaraz po wojnie, przywracając mu
wygląd nawiązujący do wyglądu świątyni w XVIII wieku.
Wewnątrz przechowuje się relikwie św. Jerzego, które według lokalnej
tradycji przywieźli z wypraw krzyżowych marynarze z Portofino. Niestety w
czasie mojej wizyty kościółek był zamknięty i nie udało mi się wejść do
środka.
Mimo wszystko warto było się tu jednak wdrapać, żeby spojrzeć w dół
na zatokę Portofino (zdjęcie powyżej - drugie zdjęcie od początku
strony). Równie dramatyczny widok czeka nas zresztą i od drugiej strony –
przy klifach opadających ku otwartemu morzu, o czym poniżej.
Regionalny Park Przyrodniczy Portofino
Cenne krajobrazowo tereny wokół miasteczka objęte są ochroną w ramach Regionalnego Parku Przyrodniczego Portofino (Parco naturale regionale di Portofino).
Na niewielkiej przestrzeni spotykają się tu zupełnie różne
krajobrazy: zacienione, leśne ścieżki po północnej stronie wzgórz
przechodzą w pełne słońca śródziemnomorskie zbocza i klify
po stronie południowej. Park istnieje od 1935 roku i słynie z wyjątkowo
bujnej roślinności i występujących tu różnorodnych gatunków ptaków.
Ścieżka rozpoczynająca się tuż poniżej kościoła św. Jerzego w
Portofino poprowadzi nas na kraniec wysuniętego w morze cypla, na którym
zlokalizowana jest latarnia morska (Faro di Portofino),
przy której działa też niewielka restauracja dla turystów. Po drodze
podziwiać można jeszcze szerszy widok na zatokę i majaczące w oddali
miasteczka Santa Margherita Ligure i Rapallo.
Galeria zdjęć – Regionalny Park Przyrodniczy Portofino
(kliknij, żeby powiększyć)
|
|
|
Santa Margherita Ligure
Z Portofino do wspomnianego wyżej miasteczka Santa Margherita Ligure,
gdzie znajduje się stacja kolejowa, oprócz autobusu dostać się można
także drogą morską dzięki promowej przeprawie z portofińskiej przystani.
Dzięki temu przy podejściu do portu zobaczymy taki oto obraz nadbrzeżnych kamieniczek.
Nie miałem niestety czasu na dokładne zwiedzanie miasteczka,
zauważyłem jednak, że w porcie i przy głównym placu stoi kilka ciekawych
rzeźb i pomników. Największe wrażenie zrobiła na mnie stojąca
bezpośrednio w porcie rzeźba Matki Boskiej, mająca z pewnością za
zadania zapewnić boską opiekę rybakom i marynarzom, wyruszającym na
morze.
Oprócz tego w samym miasteczku znajdziemy – podobnie jak i Genui – pomnik Krzysztofa Kolumba. Odnośne zdjęcia przedstawiam w galerii poniżej.
Galeria zdjęć – Rzeźby i pomniki Santa Margherita Ligure
(kliknij, żeby powiększyć)
|
|
|
|
Na tym zakończyła się moja podróż po włoskiej Ligurii. Kolejnego dnia samolot Wizz Air zabrał mnie z Genui na warszawskie Okęcie.
Koniec relacji z podróży do włoskiej Ligurii
|