|

Irlandia Północna 2008
Copyright (c) 2008, 2025 by Radosław Botev
Belfast
Decyzja
o podróży do Belfastu wiosną 2008 roku zapadła spontanicznie. To wyboru
tego kierunku skłoniła mnie bardzo niska cena przelotu linią Wizz Air. Skutkiem tej spontaniczności był jednak zupełny brak planu podróży.
W każdym razie poleciałem, zameldowałem się w schronisku młodzieżowym
i wyruszyłem miasto. Na zdjęciu obok widok jednej z głównych ulic
miasta – Donegall Place, pełna drogich, markowych sklepów. Nie mając zupełnie pomysłu, co zwiedzać w Belfaście, kręciłem się głównie w jej pobliżu.
Nie korzystałem jeszcze wtedy ze smartfonów, GPS-ów i podobnych
nowinek, a miejsce to znalazłem intuicyjnie – jest to samo serce
Belfastu.
Na samym końcu Donegall Place znajduje się kilka budynków z epoki wiktoriańskiej. Przede wszystkim zalicza się tutaj ratusz – Belfast City Hall z charakterystyczną kopułą i pomnikiem królowej Wiktorii u frontu. Tuż obok znajduje się natomiast Scottish Provident Building, pełniący dziś funkcję centrum biurowego.
Motyw budynku Belfast City Hall znajduje się
także na północnoirlandzkich banknotach, przy czym sporym zaskoczeniem
był dla mnie już sam fakt, że w Irlandii Północnej używa się innych
banknotów niż w pozostałej części Wielkiej Brytanii. Chodzi oczywiście o
funta północnoirlandzkiego – odmianę funta szterlinga, emitowaną przez
północnoirlandzkie banki. Pieniądz ten stosowany jest zamiennie z funtem
szterlingiem w stosunku 1:1, przy czym ilekroć płaciłem przywiezionymi z
Polski zwykłymi funtami, resztę dostawałem w funtach
północnoirlandzkich.
Katedra św. Anny
Włócząc się bez celu po ulicach Belfastu natrafiłem na anglikańską katedrę św. Anny (St Anne's Cathedral).
Zbudowano ją w 1904 roku na miejscu wcześniejszego kościoła św. Anny. W
kolejnych dekadach świątynia stopniowo rosła, otrzymując m.in. nową
fasadę poświęconą mieszkańcom Ulsteru poległym w czasie I wojny
światowej. W pierwszej połowie XX wieku powstały także kolejne kaplice i
przestrzenie liturgiczne, w tym mozaiki irlandzkiego patrona św.
Patryka.
Katedra była nadal rozbudowywana aż do lat 80. Najnowszym akcentem jest dodana w 2007 roku „Iglica Nadziei” (Spire of Hope), wznosząca się ponad budowlą (niestety nie uwidoczniłem jej na zdjęciu).
Grobla Olbrzyma
Nie
przyjechałem jednak do Irlandii Północnej tylko po to, by chodzić po
mieście. Należało pojechać także na prowincję, której największą
atrakcją jest wpisana na listę UNESCO formacja wulkaniczna Grobla Olbrzyma (Giant's Causeway).
Formacja składa się z kilkudziesięciu tysięcy bazaltowych kolumn,
wystających z morskiego dna u wybrzeży hrabstwa Antrim. Jest to
pozostałość po aktywności wulkanicznej na tych terenach ponad 50
milionów lat temu.
Obiekt UNESCO obejmuje też okoliczne wybrzeża. Teren ten objęty jest
ochroną w ramach rezerwatu przyrody. Wzdłuż nadmorskich klifów wytyczono
tu piesze szlaki. Ogólnie jest to dość przyjemne miejsce do spacerów,
zwłaszcza dla osób lubujących się w melancholijnych celtyckich
krajobrazach.
Galeria zdjęć – Grobla Olbrzyma i wybrzeża hrabstwa Antrim
(kliknij, żeby powiększyć)
|
|
|
|
|
Londonderry (Derry)
Ostatnim
miejscem na trasie mojej podroży po Irlandii Północnej było miasteczko
Londonderry, zwane często po prostu Derry. Położone jest ono przy samej
granicy z Republiką Irlandii,
dokąd planowałem pojechać w dalszej kolejności, a podwójne nazewnictwo
wynika ze sporów między zwolennikami a przeciwnikami zjednoczenia wyspy.
Nie zawracałem sobie jednak zbytnio głowy sporami politycznymi,
należało bowiem przede wszystkim rozejrzeć się po mieście. Autobus z
Belfastu wysadził mnie na dworcu autobusowym przy Foyle Street w samym centrum miasta, na lewym brzegu płynącej przez miasto rzeki Foyle.
Derry okazało się spokojnym, sennym miasteczkiem, w którym właściwie
niewiele się dzieje. Dla mnie oznaczało to jednak tylko tyle, że mogłem
je spokojnie sobie eksplorować.
Guildhall
Pierwszym budynkiem, jaki rzuca się w oczy po przyjeździe do Derry, jest charakterystyczny budynek Guildhall z wieżą zegarową. W pierwszej chwili pomyślałem, że to jakiś kościół, ale oczywiście tak nie było – w rzeczywistości jest to ratusz,
siedziba tutejszych władz miejskich, pełniąca ponadto funkcje swoistego
domu kultury: odbywają się tu wystawy i inne wydarzenia kulturalne czy
spotkania społeczne.
Sam budynek, będący jedną z najbardziej rozpoznawalnych budowli w
Derry, wzniesiony został w stylu neogotyckim pod koniec XIX wieku.
Powstał na miejscu wcześniejszego Market House, zniszczonego w czasie wojny irlandzkiej w 1689 roku podczas oblężenia miasta przez wojska jakobitów.
W czasie swojej ponadstuletniej historii Guildhall
przeszedł dwie poważne renowacje. Po raz pierwszy stało się to po
pożarze w 1908 roku (odbudowa cztery lata później), drugi zaś raz w
latach siedemdziesiątych po ataku terrorystycznym ze strony irlandzkich
republikanów w okresie tak zwanego The Trouble –
konfliktu w Irlandii Północnej między irlandzkimi republikanami dążącymi
do zjednoczenia Irlandii a lojalnymi wobec Wielkiej Brytanii
unionistami. Pamięć o tym konflikcie, zakończonym dopiero porozumieniem
wielkopiątkowym w 1998 roku, była w czasie mojej podróży wciąż jeszcze
żywa.
Mury obronne Derry
W Derry zachowały się także mury obronne.
Wzniesione zostały na początku XVII wieku dla obrony przybywających na
wyspę szkockich i angielskich osadników przed irlandzkimi klanami.
Mury odegrały znaczącą rolę również w obronie miasta w czasie
wspomnianej już wyżej wojny irlandzkiej. Nigdy nie zostały przełamane, a
dramatyczna obrona przed jakobitami z 1689 roku uważana jest za jedną z
chlubniejszych kart historii, do której miasto często się odwołuje.
Dla upamiętnienia odparcia siedemnastowiecznego oblężenia na murach ustawiono zabytkowe armaty, przypominające przybywającym tu podróżnym o niespokojnej historii miasta.
Dalsza podróż po Ulsterze
Początkowo
planowałem zatrzymać się w Derry tylko na chwilę i ruszyć dalej w głąb
Irlandii. Okazało się jednak, że brak jest dobrych połączeń
autobusowych, skutkiem czego ostatecznie zdecydowałem się raczej
potraktować Derry jako wygodną bazę wypadową do innych miejsc w obszarze
Ulsteru – krainy historycznej obejmującej z grubsza dzisiejszą Irlandię
Północną i pobliskie tereny Republiki Irlandii.
Interesowała mnie zwłaszcza Irlandia.
Byłem w tym kraju już kilka lat wcześniej, podróżowałem jednak wówczas
głównie po południowej części wyspy. Teraz przyszła kolej na część
północną, o tym jednak już na osobnej stronie.
A na zdjęciu obok jeszcze ostatni widok na północnoirlandzkie Derry – tym razem wzdłuż Bishop Street.
Przejdź do dalszej części relacji z podróży do Irlandii ------>>>>>>>>
|